Witam. Mam pytanie..od 2,5 lat jestem po rozwodzie prawa do dziecka mam ja a ojciec ma ograniczone.przy rozwodzie byly ustalone widzenia sie syna z ojcem.lecz niestety do dnia dzisiejszego ojciec nie wywiazal sie z zadnego terminu tak samo jak nie placi dobrowolnie alimentow tylko sprawa jest u komornika..kontakty ojca z synem sa nikle..raz na jakis czas zadzwoni lecz czesciej mam problem. mieszkam z ojcem,który jest nie do zniesienia, niszczy psychicznie moja rodzine a niechce sie wyniesc z domu ; / mieszkanie nie jest jego tylko mamy,rodzice nie sa małżeństwem, a on nie jest nawet zameldowany, co zrobić ? Więź dziecka z ojcem jest kluczowa. Psycholożka okołoporodowa zwróciła uwagę, jak cenne są takie doświadczenia w pierwszych dniach życia dziecka, a szczególną uwagę zwróciła na karmienie maluszka przez tatę. Taka opieka tworzy więź i daje poczucie mężczyźnie, że jego pomoc jest kluczowa w pielęgnowaniu rodziny. Zamieszkanie dziecka z ojcem. Zgodnie z art. 58 § 1 KRO w wyroku orzekającym rozwód sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Czytam wasze wpisy z nadzieją ze ktoś ma podobny problem jak ja. Nie chvialam nigdy ograniczać kontaktów 2.5 letniego syna z jego ojcem z którym rozstałam się przed porodem. Mały nie chce do niego jeździć płaczę i nie potrafię nic zrobić gdyż on tłumaczy że ma takie same prawa jak ja.. Przy czym w Barczewie zauważono, że wielu ojców skupia się w czasie odwiedzin na rozmowie z partnerką, nie zwracają zbytniej uwagi na dzieci, nawet jeśli siedzą im one na kolanach. Funkcjonariusze podejrzewają, że obecność dzieci jest wykorzystywana do przedłużenia widzeń z matką, a nawet bywa, że ta obecność jest na niej Widzenie dziecka z ojcem i jego partnerką dlugosc zwolnienia lekarskiego w ciazy Lekarz powiedzial mi, ze nalezy mi sie tylko 180 dni zwolnienia, a ja do pracy przed porodem juz nie wroce. Ustawodawca nieprzypadkowo wprowadził obok prawa również obowiązek kontaktu, chcąc podkreślić, że spotkania te nie są dowolne, a także wzmocnić pozycję rodzica oraz dziecka w relacji z Polacy a lęk przed odłączeniem” z 2018 r. wynika, że wysokiego natężenia FOMO doświadcza już co piąty nastolatek – zjawisko w równym stopniu dotyka chłopców i dziewczynki. Z kolei badania NASK „Nastolatki 3.0” pokazują, że prawie co trzeci nastolatek deklaruje, że nie jest w stanie wytrzymać i funkcjonować bez telefonu. Robert Burneika zostanie tatą! "Nie mam nic do ukrycia, będę hardkorowym ojcem" - napisał na Instagramie "Hardkorowy Koksu". Robert Burneika i jego partnerka Kaja byli gośćmi w studiu Dzień Dobry Wakacje! Jakim tatą będzie Burneika? Czy się stresuje? ShXvS. Mam problem, ponieważ moje dziecko nie chce widzeń z ojcem. Jestem po rozwodzie, wyrokiem sądu jest widzenie dwa razy w tygodniu. Od pewnego czasu dziecko nie chce widzeń z ojcem, płacze i chowa się. Były mąż przychodzi z policją, a dziecko ucieka za łóżko. Gdy wniosłam, aby na razie ograniczyć wizyty ojca, to sędzia powiedział, że gdy dziecko nie chce iść do szkoły, też płacze, ale chodzi. Boję się o stan emocjonalny swojego dziecka, ono ma dopiero 5 lat. Co mogę zrobić, jeśli dziecko nie chce widzeń z ojcem? Przebywanie dziecka stale u jednego z rodziców i sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich Jako że ojciec dziecka ma przyznane prawomocnym wyrokiem sądowym możliwości kontaktów z dzieckiem, to jedyną możliwością zmiany tego stanu prawnego jest wydanie przez sąd nowego orzeczenia, które w inny sposób ustali sposób kontaktów ojca z dzieckiem. Zgodnie z art. 1131 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Ograniczenie przez sąd opiekuńczy kontaktów rodzica z dzieckiem Na podstawie art. 1132 § 1 ww. kodeksu, jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem. Na podstawie § 2 ww. artykułu sąd opiekuńczy może w szczególności: zakazać spotykania się z dzieckiem, zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd, ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość, zakazać porozumiewania się na odległość. W oparciu o art. 1133 ww. kodeksu, jeżeli utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem poważnie zagraża dobru dziecka lub je narusza, sąd zakaże ich utrzymywania. Zmiana orzeczenia sądu co do kontaktów ojca z dzieckiem Zgodnie z art. 1135 ww. kodeksu sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Zgodnie z powyższymi przepisami istnieje materialna podstawa do zmiany orzeczenia co do kontaktów ojca z dzieckiem, skoro dziecko nie chce widzeń z ojcem. Aby jednak skutecznie dochodzić ograniczenia (bądź zmiany) ojcowi wykonywania prawa kontaktów z dzieckiem, muszą zachodzić okoliczności za tym, że utrzymywanie kontaktów w obecnej formie zagraża dobru dziecka. Złe samopoczucie dziecka w związku z wizytami ojca Należy jednak wskazać, że zakazanie kontaktów, gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, możliwe jest jedynie w szczególnie drastycznych przypadkach i samo złe samopoczucie dziecka w związku z wizytami ojca nie uzasadnia pozbawienia ojca prawa do kontaktów z dzieckiem. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. I CKN 1115/2000) „zakazanie rodzicom osobistej styczności z dzieckiem może być orzeczone wyjątkowo, np. gdy utrzymywanie osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu bądź wpływa demoralizująco na dziecko”. Dlatego też w Pani sytuacji, skoro dziecko nie chce widzeń z ojcem, w ewentualnym żądaniu sądowym należy proponować środek mniej drastyczny, np. odwiedziny jedynie w Pani obecności, w obecności kuratora, porozumiewanie się wyłącznie na odległość. Jak wykazać że dobro dziecka cierpi na bezpośrednich kontaktach z ojcem? Aby wykazać, że dobro dziecka cierpi na bezpośrednich kontaktach z ojcem i że faktycznie dziecko nie chce widzeń z ojcem, niezbędne moim zdaniem będzie uzyskanie opinii właściwego miejscowo rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego. Biegli psycholodzy zatrudnieni w powyższym ośrodku są w stanie poprzez odpowiednie badania psychologiczne ustalić, czy kontakty ojca w obecnej formie faktycznie godzą w dobro dziecka. W przypadku ustalenia, że istotnie dobro dziecka jest zagrożone, będzie to podstawą do wydania przez sąd rodzinny i opiekuńczy wyroku, który na nowo ustali sposób kontaktów ojca z dzieckiem. Dodatkowo dobrym pomysłem byłoby, aby przynajmniej podczas kilku wizyt ojca był obecny świadek, który w postępowaniu sądowym mógłby potwierdzić, że to osoba ojca i atmosfera, jaką wywiera wizytami, negatywnie wpływa na dziecko. Jeżeli dodatkowo zachowanie ojca jest negatywne w stosunku do Pani, można to udokumentować (np. za pomocą nagrań na dyktafonie) – będzie to przydatne, gdyż dobro dziecka może zostać naruszone także przez fakt atakowania jego opiekuna, który zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Gdyby dziecko było świadkiem negatywnych zachowań ojca wobec Pani (bądź je słyszało), także może to stanowić podstawę do zmiany orzeczenia w sprawie wykonywania kontaktów ojca z dzieckiem. Zazwyczaj bywa tak, że gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, ojciec broni się, zarzucając matce dziecka, że negatywnie nastawia je do niego. Z punktu widzenia Pani interesu prawnego dobrze więc byłoby, aby ewentualny świadek mógł zeznać, że zachęcała Pani dziecko do kontaktów z ojcem, a mimo to zachowanie dziecka było względem ojca negatywne. Podsumowując odpowiedź na Pani pytanie o to, co robić, gdy dziecko nie chce widzeń z ojcem, stwierdzić należy, że jedyną drogą do zmiany sposobu kontaktów ojca z dzieckiem będzie wystąpienie do sądu rodzinnego i opiekuńczego o zmianę orzeczenia w sprawie wykonywania tych kontaktów przez ojca. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . Widzenie dziecka z ojcem i jego partnerką Pytanie z dnia 17 grudnia 2018 Dzien dobry chcialbym zavzerpnac informacji a mianowicie czy jest mozliwosc zeby partnerka mojego meza nie miala kontaltu dzieciecmi. Dzieci sa w wieku 3 lata i rok. Maz odszedl od nas z jej powodu. Kobiet jest mezatka niesteth znam jej burzliwa przeszlosc. Byla prostytutka, nie wychowywala wlasnego syna robil to ojciec. Naduzywala alkoholu i narkotykow- byc moze dalej to robi, nie mam mozliwosci teho sprawdzic. Czy jest cien czasy zeby odwlec w czasie kontakt moich dzieci z partnerka meza? Prosze o pomoc Tutaj pojawią się odpowiedzi od prawników Chcę dodać odpowiedź Jeśli jesteś prawnikiem zaloguj się by odpowiedzieć temu klientowi Jeśli Ty zadałeś to pytanie, możesz kontynuować kontakt z tym prawnikiem poprzez e-mail, który od nas otrzymałeś. Nie znalazłeś wyżej odpowiedzi na swój problem? Mój syn jest po rozwodzie, ma 4-letniego syna, z którym może widywać się co tydzień przez cały dzień. Dziecku i ojcu zależy na całym wspólnie spędzonym weekendzie, ale była żona syna nie zgadza się na takie widzenie. Czy można prosić sąd o pozwolenie? Druga sprawa dotyczy skarg matki dziecka na rzekome zaniedbania ze strony ojca, ponieważ dziecko wraca do domu zmęczone (czy to dziwne, skoro z tatą chodzi na spacery i plac zabaw, a widzenie trwa do Czy to jest dobry argument w walce przed sądem? Ostatnie pytanie, które chciałabym zadać – czy w czasie widzeń syna z ojcem może przez pewien czas uczestniczyć w nich nowa partnerka ojca (którą dziecko lubi, ale jego matka robi o to awantury)? Sprawy pomiędzy byłymi małżonkami są zazwyczaj nacechowane negatywnymi emocjami, lecz nie powinno to odbijać się na dziecku, choć niestety często się to zdarza i tak właśnie jest w sytuacji Pani syna. Postanowienie o powierzeniu władzy rodzicielskiej i sposobach kontaktu z dzieckiem może być w każdym czasie zmienione, gdy nastąpiła zmiana okoliczności uzasadniająca zmianę tego postanowienia. Jeżeli Pani syn chce, by kontakty ze swoim synem były uregulowane w taki sposób, że zamiast dotychczasowego raz na tydzień byłoby to raz na 2 tygodnie, ale na cały weekend wraz z noclegiem, to musiałby złożyć wniosek do sądu o zmianę orzeczenia o kontaktach. Nie wiem, jak dawno zostało wydane poprzednie orzeczenie, lecz jeżeli minęło już trochę czasu, można powołać się na argument, że dziecko jest większe i może nocować u taty. Jeżeli była żona się na to nie zgodzi, sąd może zasięgnąć opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w celu oceny więzi dziecka z ojcem i tego, czy taki kontakt w tym zakresie byłby dla dziecka wskazany. To, że dziecko 4-letnie o godzinie jest zmęczone, jest sytuacją normalną. Przecież to jeszcze małe dziecko, a poza tym sam fakt przebywania z ojcem jest dla niego ekscytujący, szczególnie jeśli spędzają ten czas intensywnie – spacery, plac zabaw itp. – i na pewno nie może to być argument o złej opiece nad synem w czasie kontaktów. Gdyby dziecko wracało głodne, zaniedbane, to co innego, ale zmęczone? Przecież dorosły człowiek nawet na wspaniałym wyjeździe może po całym dniu poczuć się zmęczony bardziej niż po całym dniu pracy. Co do możliwości ograniczenia spotkań Pani syna w czasie widzeń synka z jego nową partnerką to prawo ogólnie nie zabrania takich kontaktów. Była żona może wystąpić do sądu o zakaz takich spotkań – tzn. żądając, by partnerka Pani syna nie była obecna w czasie pobytu dziecka – jeżeli udowodni, że kontakty te zagrażają dziecku i jego rozwojowi, np. nowa partnerka Pani syna wyraża się negatywnie na temat byłej żony Pani syna lub jest ona alkoholiczką czy bardzo wulgarną osobą. Tak więc z prawnego punktu widzenia jest możliwy taki zakaz kontaktów, lecz musi on wyniknąć z obiektywnych przyczyn, a nie z samej chęci matki, by jej synek nie spotykał się z nową partnerką jego ojca. W tej kwestii także musiałby się wypowiedzieć sąd, by taki zakaz był skuteczny. Na dzień dzisiejszy nie ma takiego zakazu i była żona nie może się takim kontaktom sprzeciwiać skutecznie. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online . "Ślub od pierwszego wejrzenia" to program, którego uczestnicy poddawani są eksperymentowi miłosnemu. Są oni łączeni w pary przez specjalistów i poznają się dopiero w dniu ślubu. Program budzi wiele emocji, a większość związków nie wytrzymuje próby czasu, choć zdarzają się i takie małżeństwa, które świetnie dogadują się po zakończeniu emisji programu. Nie należą do nich jednak Łukasz Kuchta i Oliwia Ciesiółka. Uczestnicy 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wydawali się być dobrze dobraną parą. Doczekali się nawet syna, Franka. Ostatecznie jednak zdecydowali się na rozstanie. Choć formalnie wciąż są małżeństwem, prowadzą już osobne życie. Oliwia wraz z synem wróciła w rodzinne strony, do Trzcianki, zaś Łukasz mieszka w oddalonych o niemal 500 kilometrów Katowicach. Jakiś czas temu Oliwia Ciesiółka została zapytana o to, jak dogaduje się z Łukaszem Kuchtą, jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem. "Bezproblemowo. Zależy mi, żeby Łukasz i Franio utrzymywali ze sobą kontakt" - pisała wtedy. Najwyraźniej jednak uczestnik 4. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ma na ten temat inne zdanie. Na jego profilu na Instagramie pojawiła się seria wpisów, w których relacjonuje, jak wyglądają jego kontakty z dzieckiem. "Kłamstwo!!!" - komentuje odpowiedź Oliwii Ciesiółki. Łukasz Kuchta deklaruje, że jego dotychczasowe milczenie podyktowane było nadzieją na zmianę sytuacji i niechęcią do publicznego prania brudów oraz niszczenia wizerunku jego (jeszcze) żony. Niestety, ostatni weekend sprawił, że dłużej już milczeć nie mogę, tym bardziej widząc jak Oliwia kreuje się w internecie na idealną matkę, która dba o to, by jej syn miał bardzo dobre kontakty z ojcem i, jak to pięknie ujęła w oświadczeniu o naszym rozstaniu, aby Franek ucierpiał na tym wszystkim jak najmniej - napisał mężczyzna. Łukasz ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opisał Oliwię jako "doskonałą aktorkę", która pokazuje swoją prawdziwą twarz wtedy, gdy coś nie idzie zgodnie z jej planem. Dodał, że tak właśnie wygląda ich rozwód - nie zgodził się bowiem na zakończenie małżeństwa z jego winy. Uczestnik show TVN przekonuje, że został niemal całkiem odcięty od syna, co Oliwia chce wykorzystać w walce o alimenty. Zgodnie ze słowami Łukasza, obecna sytuacja trwa od dnia pierwszej rozprawy, tj. 24 stycznia 2022 roku. Odległość dzieląca go od syna sprawiła, że nie widywał go na co dzień, jednak niemal co tydzień przyjeżdżał do Franka na kilka dni. Sprawował nad nim opiekę także podczas wyjazdu Oliwii Ciesiółki. Uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zaledwie kilka razy zgodziła się, by zabrał syna do siebie, tłumacząc, że dziecko musi chodzić do żłobka. Łukasz Kuchta mógł jednak widywać syna nie tylko osobiście, ale i na wideorozmowach. Jak opisuje, po jakimś czasie ta forma kontaktu została mu uniemożliwiona. Od dnia pierwszej rozprawy sądowej zaledwie dwukrotnie widział Franka - spędzili razem 4 dni. Mężczyzna ujawnił, że wynika to z faktu, iż Oliwia Ciesiółka ogranicza jego kontakty z dzieckiem. Zobacz również: Jacek "Budyń" Szymkiewicz nie żyje. Współpracował z Moniką Brodką, Varius Manx i Katarzyną Nosowską Jest to wynikiem tego, że nie godzę się na rozwód z mojej wyłącznej winy, i tego, że moje zbyt duże zaangażowanie i osobiste starania źle wypadają przy szacowaniu alimentów. Sąd przy szacowaniu wysokości renty alimentacyjnej na dziecko bierze pod uwagę osobiste starania rodziców czy częstotliwość kontaktów z dzieckiem - opisuje. Jak dodaje, mógł poświęcić cały luty na opiekę nad synem i zabrać go do siebie, na Śląsk, jednak była partnerka uniemożliwiła mu zrealizowanie tego planu. Nie mógł również przyjechać, by zobaczyć Franka - udało mu się spotkać z synem tylko w jeden weekend. Łukasz ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" napisał, że utrudniony kontakt z synem ma negatywny wpływ na jego zdrowie psychiczne, gdyż myśl o dziecku wywołuje u niego tęsknotę oraz rozpacz. Oliwia zrobiła z dziecka kartę przetargową w postępowaniu rozwodowym, co nie powinno mieć nigdy miejsca, nieważne jak bardzo się kłócimy między sobą. Dziecko nie może na tym cierpieć, a zachowanie Oliwii jest bardzo krótkowzroczne i za chwilę odbije się na Franku - zauważył. Łukasz Kuchta ujawnił także, dlaczego wyznaje całą prawdę właśnie teraz. Jak napisał, ostatni weekend był kroplą, która przelała czarę goryczy. Po miesiącu miał bowiem zobaczyć Franka, jednak gdy był w drodze, otrzymał wiadomość, iż chłopiec jest chory i ich spotkanie musi zostać przełożone. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zadeklarował, że zaopiekuje się Frankiem, i kontynuował drogę. Gdy dotarł na miejsce, Oliwia Ciesiółka nie otworzyła mu drzwi mieszkania, choć, jak mówiła jej sąsiadka, przed chwilą wróciła do domu. Mężczyzna zatrzymał się w wynajętym apartamencie i starał się skontaktować z byłą partnerką, by ustalić widzenie z synem, ta jednak w odpowiedzi zażądała, by przestał ją nękać i nachodzić. Rozumiecie to? Jechałem 500 km, żeby zobaczyć się z dzieckiem, którego nie widziałem przez miesiąc czasu, a na miejscu odbijam się od drzwi. Nie wyobrażam sobie dalszego życia bez kontaktu z Frankiem, który jest dla mnie wszystkim, i nie wiem, co mam dalej robić. Niestety sąd do dnia dzisiejszego nie rozpoznał mojego wniosku o zabezpieczenie kontaktów z synem. Następną rozprawę mamy 10 maja i prawdopodobnie nie zobaczę Franka przez kolejny miesiąc, jeżeli nie więcej. Nie mam już sił - napisał zdruzgotany Łukasz ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Fani mężczyzny wspierają go w komentarzach. Na chwilę obecną Oliwia Ciesiółka nie wypowiedziała się na ten temat, wyłączyła możliwość dodawania komentarzy pod swoim najnowszym zdjęciem. Pod poprzednimi postami uczestniczki show TVN pojawiają się głosy internautów próbujących uświadomić jej, że swoim postępowaniem robi krzywdę dziecku. AKTUALIZACJA Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" odniosła się do sprawy. Jak napisała, nie zamierza komentować jego słów, choć "prawda jest zupełnie inna". Instagram to nie jest miejsce na pranie brudów i wyciągnie różnych rzeczy oraz koloryzowanie ich. Łukasz ma pewne problemy osobiste, o których nie będę pisać z szacunku do zachowania prywatności. Wszelkie kwestie dotyczące opieki nad dzieckiem, alimentów oraz praw rodzicielskich zostawiam ocenie sądu - napisała. Była ukochana Łukasza Kuchty dodała, że sprawił jej on "wiele problemów finansowych i osobistych". Zapowiedziała także, że sprawa zostanie skierowana do sądu - zamierza oskarżyć mężczyznę o zniesławienie. Zobacz w naszej galerii szczegóły dotyczące sprawy i pełne wypowiedzi Łukasza i Oliwii ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"! Sonda Oglądasz "Ślub od pierwszego wejrzenia"? Cleo w "The Voice Kids": Wiele bitew przegrałam