Psy: SEKRET Poszły w Las 2016r. SERAFIN Poszły w Las. SMYK Poszły w Las MŁ CH PL, CH.PL, sprawdzony użytkowo KT-III, KT-I, reproduktor-pies mieszka w Olsztynie. SWAROŻYC Poszły w Las. Suki: SARABANDA Poszły w Las (KD-III) SERENADA Poszły w Las. SKIERKA Poszły w Las . SONATINA Poszły w Las. STOKROTKA Poszły w Las. SYMFONIA Poszły w Las
Harmonia z Południowej Kniei. Młodzieżowy Champion Polski, Dorosły Champion Polski (Championat nr 26491) ur 2005-02-06 odeszła 2017-04-17. PKR.VI-9718. O: CH.Pl. KMITA ze Stadniny Cisowiec. M: MŁ.
brawurowo, mężnie, zuchowato, zawadiacko zgryźliwie, kąśliwie, urągliwie imię żeńskie oznaczające tę, której towarzyszyć mają dobre wróżby, pomyślne losy Określenie "psy gończe" posiada 1 hasło. Inne określenia o tym samym znaczeniu to psy, poszły w las; psy, które poszły w las.
Siekiery poszły w las Adam Zych, Lesław Zimny 29-10-2017, 07:53 Podziel się . 22 . Fot. Adobe Stock 8 listopada 2022
↑ Hasło „kociamber” w: Słownik gwary miejskiej Poznania, red. Monika Gruchmanowa i Bogdan Walczak, Wydawnictwo Naukowe PWN. ↑ 2,0 2,1 Zbigniew Greń, Helena Krasowska, Słownik górali polskich na Bukowinie, SOW, Warszawa 2008, s. 152; dostęp: 26 listopada 2018. ↑ 3,0 3,1 Stanisław Żeromski: Popioły, tom I, rozdział I: „ W
Oto kolejny odcinek z cyklu autentycznych wypowiedzi uczniowskich: Statek opisany w sonecie „Burza” znajduje się w drobnych strzępach, czyl
Kilka psów, które poszły śladami Hachiko. Niektóre mają imiona, inne pozostają nieznane, ale łączy je jedno: poczucie wierności i miłości, które jest znacznie większe niż u większości ludzi. Oto niektóre z psów, które poszły śladami Hachiko. Jacinto. Pies ten mieszka w Puebla, w Meksyku i wraz ze swoją ludzką rodziną
Zapraszamy na polowanie hubertowskie zorganizowane wspólnie przez Stowarzyszenie Miłośników Gończego Polskiego i KŁ ,,Głuszec'' w Rajczy.
Czarnobyl - ostatnie psy, które zamieszkują ten teren. Czarnobyl – katastrofa, jaka wystąpiła na tym terenie nadal pozostaje w zbiorowej pamięci ludzkości. Nikt nie powinien zapominać o niektórych z najbardziej inspirujących ocalałych – psach Czarnobyla. W 1986 r. miała miejsce jedna z najpoważniejszych katastrof ekologicznych w
Skrzek Kawki (ang. Jackdaw's Cry) – dawny Pierwszy Osadnik w Obozie Cienia Wysokiego, wcześniej więzień w Obozie Nieba Wysokiego, włóczęga i członek Starożytnego Plemienia. Obecnie przebywa w Klanie Gwiazdy. Skrzek Kawki to czarny kocur z gładkim i grubym futrem. Ma rozerwane ucho, długi ogon i niebieskie oczy. Skrzek Kawki był członkiem Starożytnego Plemienia i jednym z kotów
uwtloH.
Fot: KPP Inowrocław Wraz z przyjściem wiosny odkrywa się co roku problem dzikich wysypisk w lasach. Mówimy tutaj nie o pojedynczych śmieciach, ale niekiedy wręcz o hałdach odpadów. Wciąż znajdują się bowiem osoby, które żyją w przekonaniu, że mogą bezkarnie pozbywać się odpadów w lesie, robiąc to z pobudek egoistycznych, bowiem na ich szkodzie wobec przyrody stracimy wszyscy. Okazuje się, że nie jest do końca bezkarne. Wydawać się może, że gdy uda nam się wyrzucić odpady tak aby nikt nie wiedział np. pod osłoną nocy, wówczas będziemy bezkarni. Okazuje się, że tak nie jest – policyjne psy są wstanie po zapachu dotrzeć do właściciela śmieci. Inowrocławska policja zaangażowała psa tropiącego w Dąbrowie Biskupiej, gdzie w lesie sprawca doprowadził do powstania dwóch dzikich wysypisk. Pies tropiący doprowadził funkcjonariuszy do 42-latka, który nie dość, że musiał posprzątać las ze swoich odpadów, to zapłacił też mandat. Pamiętajmy, że nowe przepisy znacznie zaostrzyły wysokość kar za zaśmiecanie, które w skrajnych przypadkach mogą wynieść nawet 10 mln zł.
foto: Adya/ Zanim nasze wystawowe championy doczekają się potomstwa, a słodkie maluchy ujrzą światło dzienne, musimy pomyśleć o dopełnieniu co najmniej kilku formalności. Zdobycie odpowiednich uprawnień i dokładne przemyślenie krycia to tylko wierzchołek góry lodowej – równie ważne jest wybranie odpowiedniego przydomka hodowlanego, czyli “nazwiska”, które nosić będą wszystkie szczenięta urodzone w naszej hodowli. Dlaczego przydomek hodowlany jest tak ważny? Bo w świecie kynologicznym jest naszą wizytówką i znakiem rozpoznawczym. Pojawiać się będzie wszędzie tam, gdzie pojawią się nasze psy – na krajowych i międzynarodowych wystawach, na wyścigach, zawodach i w rankingach. Stanie się spójną częścią naszego wizerunku, a podawany z ust do ust pozwoli stworzyć swego rodzaju markę. Jeśli więc poważnie myślimy nie tylko o udziale w wystawach, ale także na prowadzeniu odpowiednio przemyślanej i zaplanowanej hodowli, na wybór odpowiedniego przydomka warto poświęcić nieco więcej czasu niż przysłowiowy kwadrans. Słowa mają moc Są miłośnicy psów,do których nazwa ich hodowli przychodzi sama – to słowo, nazwa miejscowości, jakiś obcojęzyczny lub rodzimy wyraz, coś co określa ich psy lub cecha, która będzie przez nich pożądana u przyszłych pokoleń czworonogów. Zdarzają się nazwy hodowli pochodzące od nazw łacińskich, od przysłów, ulubionych cytatów, a nawet wierszy. Wszystko przez wiarę w to, że nazwy – podobnie jak ludzkie imiona – niosą w sobie coś wyjątkowego, symbolikę głębsze przesłanie, które rzutować będzie na dalsze losy hodowli. Na czym bazować, jeśli jednak nie mamy takiego wyjątkowego wyrazu czy sformułowania, które w naszej głowie równoznaczne jest z nazwą przyszłej hodowli? Na przykład na: wyglądzie i cechach budowy ciała charakterystycznych dla danej rasy (np. jamniki “Z gangu długich” czy grzywacze chińskie “Z gangu łysych”) charakterze hodowanych psów (np. border collie “Energizer” czy jamniki szorstkowłose “Herbu Kopidołek) pochodzeniu rasy, czyli nawiązaniu do pierwotnego obszaru, na jakim rasa została stworzona (np. briardy “Z krainy mgieł” czy syberian husky “Eskimoski domek”) nazwie rasy, która często sama odnosi się do pochodzenia czy najpopularniejszych miejsc występowania danych psów (np. charty rosyjskie borzoi “Chluba carewny”) charakterystycznych obszarach, w których dana rasa jest wykorzystywana (np. ogary “Poszły w las”) ukształtowaniu terenu czy cechach charakterystycznych miejsca, w którym znajduje się hodowla (np. airedale terriery “Sfora Znad Jeziora”) nazwisku czy imieniu właściciela (np. whippety “Lazarus” hodowane przez Katarzynę i Wojciecha Lazar, czechosłowackie wilczaki “z Peronówki” hodowlane przez Małgorzatę Peron czy owczarki niemieckie “od Szalonej Wandy” hodowane przez Wandę i Jacka Zarębę) własnych skojarzeniach lub po prostu grze słów (np. grzywacze chińskie “Nadobnisie i Koczkodany”, boksery z hodowli “Jedna na milion” czy “Pogromca ringu”) Ostatnia prosta Kiedy już wszystko dokładnie przemyślimy i wymyślimy wymarzony przydomek, czekają nas jeszcze sprawy “urzędowe”, czyli rejestracja przydomka w wybranym oddziale Związku Kynologicznego. Do 2006 roku wszystkie przydomki hodowlane były akceptowane i rejestrowane przez Zarząd Główny ZKwP. Później sprawdzanie, wydawanie opinii oraz rejestrowanie przeszło pod kuratelę FCI – Międzynarodowej Federacji Kynologicznej, która zrzesza hodowców i wystawców z całego świata. To właśnie do FCI trafi wypełniony przez nas wniosek, na którym znajdą się podstawowe informacje o nas (dane teleadresowe), dane rasy, dla której przydomek chcemy stworzyć oraz miejsce na kilka propozycji nazw, które wymyślamy. Lepiej wpisać ich więcej, bo czasem zdarza się, że FCI odrzuci nasz wniosek – nie wybierze propozycji z numerem 1, czyli tej najbardziej pożądanej, a w najgorszym przypadku nie wybierze żadnej kolejnej z listy. Dzieje się tak najczęściej ze względu na podobieństwo do już istniejącej hodowli lub problematyczne podejście do polskich znaków (ą,ę,ź,ć,ś,ó). Dlatego zanim prześlemy wypełniony wniosek warto zweryfikować, czy nasza wyśniona nazwa nie figuruje już w spisach FCI – można to sprawdzić na stronie Wykaz ten jest stale aktualizowany – czas naniesienia nowych hodowli to ok. 7 dni, a sam czas oczekiwania na zarejestrowanie przydomka to ok. 90 dni. Mile widziane są takie przydomki, z wypowiedzeniem których problemu nie będzie miał obcokrajowiec. Wybierając przydomek powinniśmy myśleć perspektywicznie – nasze psy mogą przecież z powodzeniem startować na zagranicznych wystawach lub trafić do zagranicznych domów. Dobrze również brać pod uwagę to, że przydomek przypisywany jest do osoby, nie do rasy, jeśli więc zmienimy preferencje i zamiast dogów zaczniemy hodować ratlerki, jedne i drugie będą nosić to samo “nazwisko”. Dobrze również przećwiczyć brzmienie przydomka z ewentualnymi psimi imionami i zaznaczyć, czy będzie on pisany przed czy po nich. Zarówno FCI jak ZKwP dopuszczają obie opcje, co łatwo zauważyć np. w zapisach katalogów wystawowych: imiona psów, pisane zawsze w całości wielkimi literami znajdują się raz przed, a raz po zapisanej w tradycyjny sposób nazwie hodowli.
Ogary poszły w las … i się zagubiły. Wczoraj Straż Miejska ze Swarzędza przywiozła nam bardzo dostojnego pensjonariusza, a mianowicie ogara polskiego. Na szczęście przebywał u nas tylko jedną dobę i dziś wieczorem został odebrany przez właścicielkę. Przy okazji dziękujemy właścicielce Pani Marcie za przywieziony dar dla Schroniska. Dziękujemy także anonimowemu darczyńcy, który zostawił dzisiaj dar dla Schroniska przy bramie – karmę oraz ręczniki. W przypadku zamkniętej bramy prosimy dzwonić na schroniskową komórkę – na terenie Schroniska zawsze jest pracownik, można mu przekazać osobiście. Nadal liczymy na Państwa pomoc w adopcji szczeniąt w typie dobermana, które czekają na nowych właścicieli !