Tak, oczywiście, przecież to słychać samo przez się! Nie, bez przesady - Blanka przecież wyraźnie potrafi śpiewać po angielsku. Czy Ty też masz wrażenie, że każdy śpiewa ,,Solo'' lepiej od Blanki, nawet w kontekście licznych parodii? Tak, zdecydowanie! Każdy by zaśpiewał to lepiej, nawet ja. Nie, mimo wszystko uważam, że to
Ta Piosenka Lyrics: Ta piosenka kłamie jak z nut / Te słowa to nie z moich ust / Ta mina nie jest moja / Za moją twarzą ktoś się chowa / Choć staram się najbardziej, mój plan idzie na
Weź w swą opiekę polskie dziewczyny, Bo Ty, bo Ty wciąż kochasz nas. Czarna Madonno, z Tobą idziemy. Na Jasną Górę, pielgrzymujemy, A Ty wciąż kochasz nas. Tyle lat już kochasz, kochasz nieustannie. Serce swe otwierasz dla bliźniego, dla mnie. Jesteś naprawdę drogą do Syna. Za Twoje troski i Twoje starania.
Smolasty ciepło o utworze swojej byłej partnerki Blanki: "To NIE JEST piosenka na Eurowizję". Blanka prężnie promuje swój eurowizyjny "hit" w całej Europie zyskując kolejnych fanów
Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszę. Tylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamony. Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy ! Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy ! Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy ! Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy ! Nie traktuję cię jak głupca, ja zakładam, że ty słuchasz
odpowiedział (a) 18.08.2010 o 12:23: Doda ma wszystkie łatwe do zaśpiewania piosenki, a niektóre nawet całkiem fajne, więc między innymi wszystkie jej piosenki! oprócz tego piosenka This is me- Demi Lovato! piosenka jest bardzo fajna i dość prosta! może Beata Kozidrak- Rzeka marzeń, choć w niej trzeba dosyć wysoko wyciągać głos
"jest pisana" metninin Reverso Context tarafından Lehçe-İngilizce bağlamda çevirisi: Poza Stanami Zjednoczonymi data jest pisana według praw międzynarodowych.
Bad girl. Weronika Sawicka Wydawnictwo: Niegrzeczne książki literatura obyczajowa, romans. 328 str. 5 godz. 28 min. Szczegóły. Kup książkę. Przyszedł czas na prawdziwą bad girl w świecie gorących przystojniaków. Samantha nie należy do grzecznych dziewczynek. Niebieskie włosy, tatuaże, niewyparzony język, temperament, którego
Tekst piosenki Nie mam pieniędzy - Hasiok i Artur Gadowski, tłumaczenie oraz teledysk. Poznaj słowa utworu Nie mam pieniędzy - Hasiok i Artur Gadowski. Znajdź teledyski, teksty i tłumaczenia innych piosenek - Hasiok i Artur Gadowski.
Reszta jest podzielona na krótkie podrozdziały ze sporymi przerwami między nagłówkiem a treścią, żeby wydawało się, że informacji jest objętościowo sporo. A nie jest. Książka pisana jest miejscami dokładnie, miejscami mam wrażenie, że rozdziały były skrobane w pośpiechu i w takim samym pośpiechu redagowane i akceptowane.
vaaQqN. Napisałem dziś piosenkę, już jest nieźle, już jest pięknieAle chcę, by było to wyłącznie dla mamonyAni słowa o miłości, o podłości, polityceI o niczym innym, nic, bez znaczeń dodatkowychNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyIle razy to słyszałem, że ktoś kocha, nie wierzyłemBo jak wierzyć w to, gdy ktoś wyznaje dla mamonyTa piosenka jest prawdziwa, ja tu śpiewam w przekonaniuŻe nic nie przeżywam, tylko muszę coś zarobićNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy!Nie traktuję cię jak głupca, ja zakładam, że ty słuchaszI że widzisz to, jak dzisiaj piszę dla mamonyTak jak żadna prostytutka nie całuje nigdy w ustaTak ja odpuszczam sobie wszystkie moje strofyNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy!Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy!
Na zdj. reklama kolekcji inspirowanej stylem Grzegorza Ciechowskiego Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy! Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy! Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy! Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy! Republika, „Mamona” Kojarzycie piosenkę? Pewnie, że kojarzycie. To teraz podmieńcie sobie słowa i nućcie: Ta kolekcja jest zrobiona dla pieniędzy. I miejcie od razu z tyłu głowy, że nic w tym nie ma strasznego. Artysta, czy tego chce, czy nie, jest osobą publiczną. Jego wizerunek nie jest strzeżony przez zastępy elfów, jego twarz nie jest skrywana przed światem niczym twarz Spider-Mana, ani on sam nie jest nowym wcieleniem Lorda Voldemorta, którego imienia nie można publicznie wymawiać. Można z nim robić to, co robi się z Jezusem, Che Guevarą czy poczciwym Yodą. To znaczy: można z nim robić wszystko, bo jest przedmiotem popkultury takim, jak każdy inny. Zapewne wierni fani oburzą się teraz, bo jak można artystą handlować, do tego po jego śmierci. Ano, można. Między innymi dlatego, że artysta już nie żyje i sam z grobu nogą nie tupnie. A że rodzina pomysłowi przyklasnęła, prawa jakieś tam ma, to i podejmować takie decyzje w imieniu nieżyjącego może. Oczywiście, że można spierać się o to, czy moralne to decydować za kogoś, czy nie. Ale nie chodzi tu przecież o nic kompromitującego. Nikt nie zacznie produkować papieru toaletowego z podobizną Ciechowskiego, nikt nie nazywa jego nazwiskiem nowej marki środka do czyszczenia toalet, nikt nie szarga tej świętości, o którą wszyscy nagle chcą walczyć. Przeciwnie, na pomysł wykorzystania wizerunku Ciechowskiego wpadła jedna z lepszych polskich marek. Firma z wieloletnią tradycją, o ugruntowanej pozycji na rynku, która swoją kolekcją BYTOM THE CULTURE ICONS odniosła naprawdę spory sukces. I co złego było w ubraniach i dodatkach, inspirowanych stylem Marka Hłaski i Zbigniewa Cybulskiego? Czy ich dobre imię jakkolwiek ucierpiało? Bo ja mam wrażenie dokładnie odwrotne. Że wiele dzieciaków dopiero za sprawą tej akcji wklepało w Google te dwa nazwiska. Że może zainteresowało ich, kto to ten Hłasko, może nawet sięgnęło po „Pięknych dwudziestoletnich” albo „Pierwszy krok w chmurach”. Może wielu starszych westchnęło z sentymentem, przypominając sobie co lepsze role Cybulskiego? Teraz na stronie marki Bytom czytamy, że inspiracją do stworzenia kolejnej odsłony kolekcji stał się Grzegorz Ciechowski, najwybitniejszy poeta polskiego rocka, kompozytor, producent muzyczny, muzyk, lider i wokalista zespołu Republika. Autor tekstów piosenek, felietonów oraz muzyki filmowej. Solową działalność estradową prowadził jako Obywatel oraz Grzegorz z Ciechowa. Że kolekcja ta jest częścią projektu, mającego na celu przypomnienie wybitnych osobowości polskiej kultury i będzie dostępna w sklepach od 2 października. Tymczasem w kalendarzach wciąż wrzesień, a wrzask się podniósł nieziemski. Wszyscy czują się w obowiązku bronić czci zmarłego, bo on sam odgradzał się niegdyś od komercji. Zapominają jednak, że bycie artystą niesie ze sobą nie tylko sławę i nieśmiertelność, ale i utratę prywatności. Z osoby staje się towarem, czy tego się chce, czy nie. Jeżeli ludzie chcą nosić rzeczy inspirowane stylem Ciechowskiego, dajmy im do tego prawo. Też możecie podejrzeć sąsiada i kupić w Lidlu identyczne jak on portki. A że ktoś na tym zarobi? Tak jest urządzony ten świat. Może gdyby Bytom był marką nieznaną. Może gdyby kolekcja nie miała wcześniejszych osłon z Hłaską i Cybulskim. Może gdyby padał deszcz i miałabym gorszy humor. Może wtedy też oburzyłabym się, że jak tak można handlować wizerunkiem zmarłego. ALE NIE. Nie oburzę się, bo nie ma do tego powodu. Na więcej zdjęć z kolekcji czekam jak na Gwiazdkę i jeśli pojawią się t-shirty z wizerunkiem Ciechowskiego, sama dumnie będę je nosić na piersi. Bo tak, Ciechowskiego uwielbiam. Bo tak, tęsknię za nim i wierzę, że nie wszystek umarł. I nie widzę kompletnie nic złego w tym, że poza moim sercem znajdzie swoje miejsce też w szafie. A sfrustrowani niech posłuchają sobie piosenki. I wrzucą na luz, bo od złości robią się zmarszczki na twarzy.
Dla Hajsu Lyrics[Zwrotka 1]Gość lubił dragi trochę i chciał zwiedzać EuropęJak się dowiedział, że coś śpiewam, prosił; "Pokaż mi!"Twierdził, że wali POP'em, i że wyczuwa flotęI że ma do mnie prośbę, no a tak w zasadzie dealŻe chce mi sprzedać historię miłosnąA hajsem z singla się dzielić fifty-fiftyŻe zwiedzi za to Manchester i MoskwęA zdjęcia z podróży, to wyśle dla tej byłej swej(Jedziesz)Chociaż na co dzień to ziomek był drewnoTo ona strugała wariataCiągłe spacery po wino do TESCOI Netflix, i TV na ratachNie śpi, bo kmini jak spłacaćŻal mu, że sprzedał ten bitcoinIch cały związek to niezłe jaja od tego kastrata, no sitcomI te jej przydługie siedzenia w łazienceI to, że zawsze towarzyszył jej IPhoneRobiła coś, czego niczym nie podetrzeszSumienia nie odświeżysz, szczypie w oczy jak szampon[Bridge]A Ty się słuchaczu za bardzo nie wczuwajI proszę pamiętaj o tym, że ta piosenka pisana jest..[Refren]Dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzy[Zwrotka 2]Ziomek się coś tam już zaczął domyślaćPrzyjaciel mu mówi, weź olej nie wartoGdyby coś wiedział, to lałby i lałby do wannyZ wrzuconą suszarkąStringi Calvin'y Klein'y, perfum Paco RabanneOna na co dzień pracuje w księgarniWięc powiedz mi typie skąd ma na to hajsCzuł, że nie pachnie dla niego, niegoCzy to przypadek, to nawet nic nie mówŻe zostawiła telefonOn wziął go na celownik bo chce wiedzieć komu, czemuDobrze znał hasło: to data urodzin, choć to durneZa kilka sekund jak w SMS wchodziCoś w nim umrzeKontakt o nazwie kosmetycznaZczaj to typie, dziwne trochęBy wysłać kosmetyczce z kibla 10 nagich fotekŁapy się trzęsąOn wybiera numer i to już historii koniec niemalTelefon głośno dzwoni z kieszeni przyjaciela[Bridge]A Ty się słuchaczu za bardzo nie wczuwajI proszę pamiętaj o tym, że ta piosenka pisana jest..[Refren]Dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzyDla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsu, dla hajsuPisane dla pieniędzy
"Dziwny jest ten świat", w którym "widzimy orła cień". Gdzie "nikt nie powie sępie miłości", bo polska miłość "na pamięć kodeks prawny zna, przez życie się łokciami pcha". O najlepszych i najgorszych tekstach piosenek pisze Jacek Antczak."Jezu, to znowu się stało,/ Zakochałem się,/ aż mnie coś zabolało", więc "Jezu, jak się cieszę/ z tych króciutkich wskrzeszeń,/ kiedy pełną kieszeń/ znowu mam"Niby autorzy użyli tego samego "Jezusa", a piosenki wyszły im jakby z dwóch światów. Pierwsza, przebój zespołu Rh+, zatytułowana "Po prostu miłość", plasuje się wysoko we wszelkich rankingach najgłupszych polskich kawałków rockowych. Druga, Lecha Janerki, to jeden z tekstów arcydzieł stworzonych przez wrocławskiego artystę. Niestety, w stacjach radiowych, zwłaszcza komercyjnych, po wprowadzeniu obowiązku prezentowania większej liczby polskich piosenek, widać, że rodzimi wykonawcy z kręgu muzyki pop nie wiedzą albo po prostu nie mają o czym śpiewać. Albo wiedzą, ale nie potrafią ubrać tego w słowa. Ale, niestety, i tak Bo może nie mieli okazji do takiej radości, jak ja miałem - opowiada o genezie piosenki "Jezu, jak się cieszę" Lech Janerka. - Były lata 80., zarabiałem grosze jako fotograf w urzędzie i nagle wezwał mnie dyrektor. Wszedłem do niego jako taki zabidzony facet z fryzurą punkrockowca, a wyszedłem z wypłatą dwukrotnie większą, niż on miał, bo okazało się, że diametralnie zmieniły się stawki. Byłem tak ucieszony, że piosenkę o tym, że "znowu mogę myśleć,/ trochę jakby ściślej,/ i wymyślać śmiało nowy plan" napisałem w ekspresowym tempie - dodaje Janerka, który wszystkie swoje teksty wydał w tomiku pod intrygującym tytułem "Texty"."Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę", bo "ta piosenka jest pisana dla pieniędzy"Pierwszy z tych cytatów to fragment jednego z pierwszych i ulubionych utworów Jacka Cygana, napisanego 35 lat temu dla własnego zespołu Nasza Basia Kochana. Drugi - też przykład dobrego tekstu - Grzegorza Ciechowskiego. - To ironia, bo myślę, że gdyby Grześ chciał napisać piosenkę dla pieniędzy, nie byłaby tak świetna, jak "Mamona" - tłumaczy Jacek Cygan, autor ponad tysiąca piosenek, którego obok Andrzeja Mogielnickiego czy Bogdana Olewicza wymienia się jako jednego z najlepszych i dzięki temu najlepiej zarabiających polskich Mogielnickiego, który napisał "Mniej niż zero" czy "Takie tango" oraz dziesiątki innych największych przebojów Lady Pank i Budki Suflera, do Olewicza, autora "Autobiografii" i innych hitów Perfectu, oraz do Cygana, który stworzył "Dumkę na dwa serca", "To nie ja byłam Ewą" Edyty Górniak, "Jaka róża, taki cierń" Edyty Geppert i wszystkie wielkie przeboje Ryszarda Rynkowskiego, nie zgłaszają się jednak tłumnie młodzi wykonawcy, błagając o Ale jestem przeciwnikiem tego, by kogokolwiek zniechęcać do tworzenia własnych piosenek. Młodzi ludzie muszą wyrażać siebie, swe uczucia, swój stosunek do świata, i z pewnością nie robią tego dla pieniędzy z tantiem. Ich szczerość i tak zweryfikują odbiorcy, którzy je zaakceptują bez względu na jakość literacką albo odrzucą - uważa Jacek Cygan. Z zasady nie ocenia twórczości innych artystów, więc nie chce powiedzieć, kto jego zdaniem pisze... najgłupsze piosenki. - Ale podoba mi się, że wiele zespołów odkrywa teraz poetów typu: Gajcy, Baczyński czy Broniewski i czerpie pełnymi garściami z ich twórczości - mówi autor, któremu pisanie dla przyjaciół sprawia wciąż taką samą radość i nie jest tylko warsztatową poszukiwaniu autorów młodzi artyści odkryli również Jacka Kaczmarskiego. Jego twórczość aranżują na nowo i przypominają na swych płytach nie tylko wykonawcy z kręgów poezji śpiewanej czy piosenki literackiej, ale i rockowe Strachy na Lachy z kultowym tekściarzem Krzysztofem Grabażem Grabowskim czy reggae'owy Cygan za swojego mistrza uważa Jonasza Koftę. Inny autor znakomitych tekstów, Adam Nowak, nagrał ze swoim Raz Dwa Trzy płyty z twórczością Osieckiej i Młynarskiego, a mistrzami mistrza Wojciecha Młynarskiego byli Marian He-mar i Jeremi Przybora. - Podoba-ją mi się niektóre teksty pisane przez młodych autorów, ale moją misją jest propagowanie twórczości ukochanych artystów i mistrzów słowa: Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory - mówi Magda Umer, dorzucając do tej słynnej pary poetów piosenki nie mniej utalentowaną "starszą młodzież" w postaci Jana Wołka, Andrzeja Poniedzielskiego i Magdy Czapińskiej, autorki legendarnych "Remedium (Wsiąść do pociągu)" i "Świętego spokoju (Leżę pod gruszą)" oraz największych przebojów Anny Marii "Polska miłość" z tekstem Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu Raz Dwa Trzy"W tej piosence dźwięki są i nic więcej,/ Ten, kto słowa miał pisać, to zwiał", gdyż "Piosenka musi posiadać tekst,/ Gdyby chociaż mucha zjawiła się,/ Mogłabym ją zabić, a później to opisać"Dzięki... nienapisaniu przez Magdę Czapińską obiecanej piosenki powstał nagrodzony na festiwalu w Opolu autorski przebój Doroty Miśkiewicz (z którego pochodzi pierwszy powyższy cytat). Utwór "Magda, proszę", opisujący oczekiwanie na to, że tekściarz weźmie się w końcu do roboty: "Magda, proszę! Pisz codziennie choć po trosze! Wiem, że nawet tu się zmieści odrobina jakiejś treści". Drugą legendarna piosenką o niemożliwości napisania do niej tekstu, który przecież "musi posiadać", jest "Teksański" Kasi Nosowskiej (drugi cy-tat powyżej). I choć wiele osób propozycję 22-letniej wówczas wokalistki grupy Hey: "Chcesz usłyszeć słowa,/ To sam je sobie wymyśl" uznało za niezbyt mądrą prowokację, okazało się, że w takich mękach twórczych rozwija się talent "rockowej Osieckiej".Dziś Nosowską uważa się za najlepszą polską tekściarkę, co potwierdza nie tylko to, że o piosenki zwróciła się do niej Mary-la Rodowicz, która zawsze wiedziała, co dobre, modne i mądre, ale także 11 nominacji do Fryderyka w kategorii "autor roku" (za nią na tej liście są Kazik Staszewski i Maciej Maleńczuk). - Kilka lat temu, gdy nie dostałem Fryderyka za teksty, pomyślałem, że debile dali go babie. Ale kupiłem jej płytę i diametralnie zmieniłem zdanie - przyznaje Lech Janerka. - Kaśka świetnie się rozwija, wyrasta na wyśmienitą autorkę, jest chłonna świata i potrafi świetnie puentować otaczającą nas rzeczywistość - dodaje nie ma swoich ulubionych autorów, ale są poszczególne piosenki, które go olśniewają. Tak było z lapidarnością "Kombinatu" Ciechowskiego, odkrywczością "Co ja tutaj robię" Kuby Sienkiewicza, refleksyjnością "W wielkim mieście" Adama Nowaka, niektórymi fragmentami tekstów Kazika czy piosenką, którą sam wykonuje: "Dni, których jeszcze nie znamy" Marka Grechuty, z niepokojącymi frazami: "Tyle było dni do utraty sił, /Do utraty tchu tyle było chwil".Piosenka "Po prostu miłość" zespołu Rh+"Ucieka od bla, bla, bla,/ blaaaa - dość już tego ma", czyli " słuchaj, słuchaj, je, je,/ piękne słowa mówią wszystko"W "Magazynie Gitarzysty" Tomasz Hajduk napisał długi tekst poradniczy, propagujący pisanie własnych tekstów i niekorzystanie z usług profesjonalnych autorów. Trzeba przyznać - kilkakrotnie powtarza, że warto by było, żeby teksty miały... sens (głębsze przesłanie to już wyższa szkoła jazdy) i żeby pisać, gdy się wyczuwa w sobie talent problem w tym, że trud-no spotkać młodego artystę, który tego w sobie nie wyczuwa. Hajduk tłumaczy, że można pisać o wszystkim, chociażby to było "bla, bla, bla - od najmłodszych lat", jak śpiewa Perfect. No i strzelił kulą w płot, bo to akurat zupełnie niegłupia piosenka, napisana na zamówienie przez Bogdana Olewicza. Równie dobrze można by poradzić, by pisać o zwierzętach, bo łatwo zrobić wielki przebój nawet z bezsensownych metafor. Przecież legendarne skrzydlate strofy o "sępie miłości, nie kochasz" z piosenki "Powiedz" Michała Wiśniewskiego przeszły już do annałów twórczości poetyckiej, podobnie jak "Widziałam orła cień", który na dodatek "przemierzał życia sens", co przyszło na myśl Kasi Stankiewicz z Varius o miłości jest przecież proste, bo miłość, jak napisał Wojciech Młynarski: "Nie umie błądzić gdzieś we mgle,/ Z obłoków tu nie spadła, nie,/ Na pięknych słowach nie zna się,/ Pol-ska miłość", albo Sidney Polak: "Otwieram wino ze swoją dziewczyną, /chciałbym, żeby ten czas nie przeminął ". Można? jeszcze prościej, byle do rymu, szczerze i przebój gotowy. Udowodniła to Gosia Andrzejewicz: "Śniadania nie jem, bo myślę o Tobie,/ Obiadu nie jem, bo myślę o Tobie,/ Kolacji nie jem, bo myślę o Tobie,/ A w nocy nie śpię, bo chce mi się jeść!". Udowodnić, na co ich stać w tworzeniu tekstów przebojów, niejeden raz, potrafi wielu rodzimych artystów, co pokazuje na przykład Feel i Piotr Kupicha: "Pokaż, na co cię stać, ale nie jeden raz, słuchaj/, słuchaj, je, je". Szkoda, że dla potencjalnych autorów tekstów lekturą obowiązkową nie jest wiersz - piosenka naszego mistrza Andrzeja Waligórskiego. Ciągle aktualna, no, może war-to by zamienić ekstramocne na marlboro albo chociaż na viceroye: "By tekst stworzyć, niepotrzebne jest natchnienie et cetera/ I zbyteczna jest znajomość światłych ksiąg i pięknych sztuk,/ Byle paczka ekstra-mocnych, takich mocnych jak cholera. (...)By tekst stworzyć, trzeba kochać, cierpieć oraz obserwować,/ Więc psa kochaj, choćby za to, że jest wierny tak jak pies,/ Cierp z powodu ekstramocnych, z których zwykle boli głowa/ I obserwuj to, co piszesz. Bo to właśnie zwie się »tekst«". A na koniec piosenka z tekstem... autora tekstu o tekstach, Jacka Antczaka